Jeziora w Wałczu dają wędkarzowi kilka zupełnie różnych możliwości: od łatwo dostępnego brzegu Radunia po głębokie spady i podwodne górki Jeziora Zamkowego. W tym tekście porządkuję najważniejsze informacje o akwenach, rybach, metodach połowu, dostępie z brzegu i łodzi oraz zasadach, które w 2026 roku trzeba sprawdzić przed wyjazdem.
Najważniejsze informacje przed wyprawą nad jeziora Wałcza
- Raduń jest najbardziej uniwersalnym wyborem, szczególnie do połowu z brzegu.
- Jezioro Zamkowe słynie przede wszystkim z sandacza, szczupaka i okonia.
- Raduń ma około 229 ha, a jego maksymalna głębokość sięga około 25 m.
- Na Zamkowym i Raduniu można łowić z jednostki pływającej, ale obowiązują lokalne ograniczenia.
- Przed połowem trzeba mieć kartę wędkarską i właściwe zezwolenie użytkownika rybackiego.
- W aktualnych zasadach RZGW obowiązuje zakaz trollingu na udostępnionych wodach.

Raduń i Zamkowe nie dają tego samego wędkarskiego doświadczenia
Gdybym miał wskazać dwa akweny, od których warto zacząć poznawanie okolic Wałcza, byłyby to właśnie Raduń i Jezioro Zamkowe. Leżą w granicach miasta, ale różnią się charakterem, presją turystyczną i sposobem szukania ryb.
| Akwen | Charakterystyka | Najlepsze zastosowanie | Najważniejsze ograniczenie |
|---|---|---|---|
| Raduń | Duże jezioro rynnowe, około 229 ha, maksymalnie około 25 m głębokości | Spinning z brzegu, grunt, spławik, łódź | Ruch kajaków, wioślarzy i kąpieliska |
| Zamkowe | Około 129,5 ha lustra wody, głębokość do około 41,5 m | Spinning na sandacza, szczupaka i okonia | Trudniejsza topografia i silna presja wędkarska |
| Chmiel Duży | Około 24,4 ha, głębokość maksymalna około 19 m | Lin, karp, okoń, szczupak, spokojniejsze łowienie | Nie wszędzie łatwo dojść i zwodować łódź |
| Herta, czyli Raduń Mały | Niewielki, leśny akwen o powierzchni około 8,1 ha | Lin, szczupak, okoń, karaś i płoć | Zakaz połowu ze środków pływających |
Najprostsza decyzja wygląda tak: na pierwszy wyjazd wybierz Raduń, na celowany spinning drapieżników Zamkowe, a na spokojniejszy kontakt z wodą jeden z mniejszych akwenów. Nie traktowałbym tych jezior jako wymiennych. Każde wymaga innego planu i innego zestawu.
Raduń najlepiej łączy dostęp z brzegu i różnorodność ryb
Raduń jest największym jeziorem położonym w granicach administracyjnych Wałcza. Ma około 6 kilometrów długości, ponad 19 kilometrów linii brzegowej i charakterystyczny, wydłużony kształt jeziora rynnowego. Jego południowo-zachodnia część, w rejonie półwyspu Strączno, bywa określana jako Dybrzno.
W rybostanie można spodziewać się szczupaka, sandacza, okonia, suma, węgorza, lina, leszcza, płoci, karpia i amura. Taka różnorodność jest dużą zaletą, bo pozwala dopasować metodę do pogody i pory roku, zamiast kurczowo trzymać się jednego gatunku.
Gdzie zacząć z brzegu
Brzeg Radunia jest dostępny na wielu odcinkach, szczególnie od strony Bukowiny i w rejonie miejskiego nabrzeża. Ja szukałbym przede wszystkim zwalonych drzew, trzcinowisk, kładek i gwałtownych spadów dna. Przy takim jeziorze przemieszczanie się daje zwykle więcej niż wielogodzinne siedzenie w pierwszym napotkanym miejscu.
Na szczupaka i okonia dobrze sprawdzi się lekki lub średni spinning z gumami o długości 7-10 cm, obrotówkami i niewielkimi woblerami. Wiosną warto obławiać płytsze partie, latem szukać ryb przy roślinności, a jesienią przenosić przynęty bliżej głębszych uskoków.
Łowienie spokojnego żeru
Raduń nadaje się także do połowu leszcza, lina, płoci i karpia. Z brzegu można użyć odległościówki, klasycznego spławika albo gruntówki z koszyczkiem. Przy nęceniu zacząłbym oszczędnie, od około 0,5-1 kg zanęty na całą sesję, ponieważ nadmierne karmienie nie poprawi wyniku, jeśli ryby nie są aktywne.
Najlepsze miejsca dla białorybu to okolice pomostów, spokojniejsze zatoki i zagospodarowane nabrzeża. W pobliżu torów wioślarskich trzeba zachować szczególną ostrożność. Treningi i ruch jednostek mogą skutecznie rozbić łowisko, a bezpieczeństwo ma pierwszeństwo przed nawet obiecującym stanowiskiem.
Zamkowe premiuje łowienie na spadach i podwodnych górkach
Jezioro Zamkowe jest mniejsze od Radunia, ale wyraźnie głębsze. Ma około 3,35 km długości, a w najgłębszych miejscach sięga ponad 40 m. Dla wędkarza oznacza to większe znaczenie echosondy, znajomości dna i precyzyjnego prowadzenia przynęty.To akwen o dużym potencjale drapieżników, szczególnie sandacza, szczupaka i okonia. Występują tu również leszcze, liny, karpie i węgorze, ale charakter jeziora najmocniej docenią osoby nastawione na aktywne łowienie.
Jak czytać wodę
Na początku obławiałbym miejsca, w których płytka woda szybko przechodzi w głębinę. Dobrym punktem wyjścia są cyple, trzcinowiska, kamieniste górki i uskoki dna. Nie oznacza to jednak, że każda podwodna górka jest automatycznie bankowym łowiskiem. Ryba musi mieć powód, żeby się tam zatrzymać, na przykład pokarm, osłonę albo dogodną temperaturę wody.
Brzegowy spinning jest możliwy, ale łódź lub ponton pozwalają dotrzeć do większej liczby stanowisk. Na sandacza użyłbym gum 8-12 cm prowadzonych w opadzie, natomiast na okonia zacząłbym od mniejszych przynęt 4-7 cm. Szczupaka szukałbym przy roślinności, na krawędziach trzcin i w pobliżu wypłyceń.
Trzeba przy tym odróżnić lokalne zwyczaje od aktualnego regulaminu. Starsze opisy jeziora wspominają o trollingu, jednak regulamin RZGW na 2026 rok zakazuje tej metody na udostępnionych wodach. To dobry przykład, dlaczego przed wyjazdem nie należy opierać się wyłącznie na dawnych relacjach wędkarskich.
Mniejsze akweny są spokojniejsze, ale mają swoje ograniczenia
Jeżeli miejski charakter Radunia i Zamkowego nie odpowiada komuś, kto szuka ciszy, warto rozważyć Chmiel Duży albo Hertę. Mniejsze jeziora potrafią dać bardzo dobre wyniki, ale zwykle wymagają dokładniejszego rozpoznania brzegu i sprawdzenia, kto faktycznie nimi zarządza.
Chmiel Duży i Chmiel Mały
Chmiel Duży, nazywany też Jeziorem Wojskowym, ma około 24,4 ha i maksymalnie około 19 m głębokości. Występują tu między innymi liny, karpie, amury, okonie, szczupaki i węgorze. To ciekawa woda dla osób, które chcą połączyć łowienie spokojnego żeru z okazjonalnym spinningiem.
Brzeg jest miejscami dostępny, lecz łódź daje większe możliwości. Na lina warto szukać płytkich, zarośniętych zatok, a na okonia i szczupaka sprawdzać przejścia między roślinnością a czystą wodą. Przy mocniejszym sprzęcie można być przygotowanym także na karpia, amura lub suma, bo lekki zestaw może po prostu nie wytrzymać pierwszego odjazdu.
Herta, czyli Raduń Mały
Herta jest niewielkim, leśnym akwenem o powierzchni około 8,1 ha. Ma muliste dno, niewiele roślinności i charakter typowo szczupakowo-linowy. Można nastawić się na lina, szczupaka, okonia, leszcza, płoci, karasia oraz karpia z zarybień.
To dobre miejsce na spokojną sesję z brzegu, ale nie na eksperymenty z łodzią. W aktualnym wykazie Wód Polskich dla Raduń Małego obowiązuje zakaz pływania jednostką pływającą. Mniejszy akwen nie oznacza też, że można łowić bez formalności. Zasady i zezwolenie nadal są konieczne.
Zezwolenia i zasady, o których łatwo zapomnieć
W 2026 roku lista Wód Polskich obejmuje jako udostępnione do amatorskiego połowu zarówno Jezioro Zamkowe, jak i obwód Radunia obejmujący Raduń Duży oraz Raduń Mały. Przed rozpoczęciem łowienia trzeba jednak sprawdzić, jakie zezwolenie obowiązuje na konkretnym akwenie i czy karta PZW jest tam honorowana.
Najbezpieczniejszy zestaw dokumentów to karta wędkarska, zezwolenie oraz potwierdzenie opłaty. Nie zakładałbym, że opłata wykupiona na inne jezioro w powiecie automatycznie obejmuje wodę znajdującą się w granicach miasta.
Przeczytaj również: Nocleg dla wędkarza - Co liczy się bardziej niż widok?
Najważniejsze ograniczenia
- Na Raduń Mały obowiązuje zakaz połowu ze środków pływających.
- Połów z jednostki pływającej na wodach objętych regulaminem jest dozwolony w porze dziennej od 1 maja do 31 grudnia, a nocą od 1 czerwca do 31 października, o ile lokalne zasady nie stanowią inaczej.
- W przypadku lodu obowiązuje zakaz wędkowania z jednostki pływającej.
- Na jeziorach objętych regulaminem RZGW obowiązuje zakaz trollingu.
- Na Zamkowym i Raduniu trzeba omijać kąpieliska, tory wioślarskie oraz miejsca wyłączone z wędkowania.
Regulamin na 2026 rok wprowadza między innymi limit dobowy jednej sztuki łącznie dla szczupaka, sandacza i bolenia, pięciu okoni oraz dwóch sztuk łącznie dla węgorza i suma. Obowiązują także wymiary ochronne, na przykład 50 cm dla szczupaka i sandacza, 60 cm dla węgorza oraz 30 cm dla lina.
Przepisy mogą być aktualizowane komunikatem użytkownika rybackiego. Dlatego przed wyjazdem sprawdziłbym regulamin w dniu planowanego połowu, szczególnie jeśli zamierzam łowić nocą, z łodzi albo zabierać ryby.
Jak zaplanować pierwszy dzień nad wodą w Wałczu
Na pierwszy wyjazd wybrałbym Raduń i zestaw uniwersalny. Rano można zacząć od spinningu przy trzcinach i zwaliskach, w południe przenieść się na spokojniejszy odcinek brzegu, a wieczorem spróbować gruntówki na leszcza lub lina.
Jeżeli celem jest konkretnie sandacz, lepszym wyborem będzie Zamkowe, ale warto zabrać echosondę, kilka gramatur główek i przygotować się na zmienną aktywność ryb. Początkujący często przeceniają znaczenie drogich przynęt, a nie doceniają kontaktu z dnem, właściwego miejsca i cierpliwego obławiania.
Na koniec spakowałbym podbierak, matę, miarkę, szczypce do odhaczania i worek na własne śmieci. Dobrze prowadzona gospodarka rybacka zależy nie tylko od zarybień, lecz także od tego, czy wędkarze zostawiają brzeg czysty i wypuszczają ryby w dobrej kondycji. Właśnie dlatego jeziora Wałcza najlepiej traktować nie jak jednorazową miejscówkę, ale jak wodę, do której chce się wracać.